19 kwietnia w Centrum Kultury Dworek Białoprądnicki nasza Fundacja zorganizowała pokaz filmu „To tylko jedzenie?”, po którym odbyła się dyskusja dyskusja moderowana przez Monikę Kohut z udziałem Anny Chęć, Anny Spurek i Joanny Hańderek.
Rozmowa szybko pokazała, że jedzenie nie jest wyłącznie prywatnym wyborem, lecz punktem przecięcia wielu obszarów: etyki, prawa, zdrowia, ekologii, ekonomii oraz codziennych relacji społecznych.
Nie bądźmy przepraszającymi i milczącymi wegankami i weganami – mamy prawo do takich samych wyborów jak wszyscy inni
Już na początku Monika Kohut wyznaczyła kierunek rozmowy, podkreślając, że temat jedzenia jest jednocześnie osobisty i polityczny, a doświadczenia każdej z panelistek mogą pokazać różne drogi dochodzenia do zmiany. Zwróciła uwagę na napięcie między zmianą systemową a indywidualnymi wyborami, pytając, czy w ostatnich latach rzeczywiście nastąpił postęp. W podsumowaniu dyskusji zaakcentowała znaczenie widoczności i odwagi.
Anna Chęć z Doliny Bawole Serce odwoływała się do własnych doświadczeń, podkreślając, że niejedzenie mięsa było dla niej czymś naturalnym już od dzieciństwa. Zwracała uwagę, że system żywienia od najmłodszych lat narzuca mięso jako normę, również w szkołach i stołówkach. W jej wypowiedzi wybrzmiała szczególna rola edukacji oraz praktyki – ogrodnictwa, permakultury i działań lokalnych. Podkreślała, że roślinne jedzenie może być dostępne, wartościowe i powiązane z troską o bioróżnorodność. Zaznaczyła także, że permakultura nie musi opierać się na wykorzystywaniu zwierząt, choć wymaga odejścia od utartych schematów i otwartości na rozwój tej idei. Jak ujęła: „Permakultura nie jest czymś ustanowionym, tylko jest relacjami między osobami, między elementami”.
System prawny dotyczący hodowli zwierząt jest dziś systemem opresji i pieniędzy
Anna Spurek z Green REV Institute skupiła się na wymiarze systemowym. Przekonywała, że żywność, hodowla, zamówienia publiczne, zdrowie i klimat są ściśle regulowane przez prawo, a zwierzęta hodowlane często pozostają w tych regulacjach niewidoczne. Określiła przemysłową hodowlę jako system oparty na przemocy i interesach ekonomicznych. Przywołała przykład projektu określanego jako „Lex Smród”, wskazując, że kwestie uciążliwości zapachowych, zanieczyszczeń czy spadku wartości nieruchomości są komunikowane bez wskazywania ich rzeczywistego źródła – ferm przemysłowych i cierpienia zwierząt. Podkreślała, że realna zmiana wymaga zaangażowania obywatelskiego i nacisku społecznego na poziomie legislacyjnym. Jej stanowisko dobrze oddaje zdanie.
Radna Miasta Krakowa prof. Joanna Hańderek uzupełniła tę perspektywę o refleksję filozoficzną i kulturową. Zwracała uwagę, że wciąż dominuje myślenie antropocentryczne, w którym człowiek stawia siebie w centrum, a inne istoty traktuje instrumentalnie. Jednocześnie zauważyła rosnącą otwartość części społeczeństwa, zwłaszcza młodych ludzi, na kwestie etyki międzygatunkowej. Jej zdaniem zmiana wymaga czasu oraz redefinicji sposobu myślenia o jedzeniu – nie jako o produkcie, lecz jako o efekcie relacji, pracy i odpowiedzialności. Podsumowała to słowami: „Dopóki nie odejdziemy od antropocentryzmu, będziemy wciąż tkwić w tym samym schemacie przemocy”.
Shame and blame?
Ważnym wątkiem dyskusji była rola dyskomfortu w procesie zmiany. Anna Chęć podkreślała znaczenie budowania mostów poprzez pozytywne doświadczenia, takie jak wspólne posiłki czy warsztaty, które pokazują, że kuchnia roślinna może być atrakcyjna i dostępna. Z kolei Anna Spurek wskazywała, że w odniesieniu do osób decyzyjnych dyskomfort bywa niezbędnym narzędziem nacisku. Joanna Hańderek zaznaczyła, że konieczne jest łączenie obu podejść – oddolnych działań i zmian systemowych.
W części pytań od publiczności poruszono m.in. strategię komunikacyjną filmu. Wyjaśniono, że jego łagodny przekaz był świadomym wyborem, mającym umożliwić dotarcie do szerszego grona odbiorców. Dyskutowano także o etycznych dylematach związanych z karmieniem zwierząt domowych. Panelistki podkreślały, że weganizm nie oznacza dążenia do perfekcji, lecz podejmowanie możliwie najbardziej etycznych decyzji w realnych warunkach.
Na zakończenie uczestniczki poleciły książki rozwijające poruszone tematy, m.in. „Cienie zapomnianych przodków” Carla Sagana i Ann Druyan, „Nadzieję w mroku” Rebekki Solnit, „Świat w naszych rękach” Tima Natha, „Smród, krew i łzy” Sylwii Spurek oraz „Władców jedzenia” Stefano Libertiego.
Dyskusja jednoznacznie pokazała, że jedzenie nie jest jedynie kwestią indywidualnego wyboru. To obszar silnie powiązany z polityką, kulturą i odpowiedzialnością społeczną, który wpływa zarówno na życie ludzi, jak i innych istot oraz kondycję całej planety.
A po dyskusji...
Po dyskusji wszystkie osoby uczestniczące w wydarzeniu zostały zaproszone na pyszny wegański poczęstunek przygotowany przez krakowską Damkę. Było coś dla zwolenniczek wytrawnych przekąsek: kilka rodzajów kanapek, burger vegan pastrami i focaccia, jak i fanów słodkości: croissanty, drożdżówki i muffinki.
Przy tak wspaniałym poczęstunku jeszcze dość długo trwały rozmowy, snucie planów i wymiana doświadczeń.







