W sobotę 25.04 po raz kolejny w Krakowie odbyły się targi Hunt Expo, impreza promująca przemoc wobec zwierząt, bo tym właśnie jest myślistwo – przemocą w czystej postaci. Przypomnijmy, że tylko w roku łowieckim 2024/2025 według oficjalnych danych zabili niemal 210 tysięcy lisów, ponad 183 tysiące saren, ponad 73 tysiące bażantów i ponad 174 tysiące dzików. To oczywiście oficjalne dane dotyczące polowań.
Protestowaliśmy nie tylko przeciwko jednemu wydarzeniu. Protestowaliśmy przeciwko całemu systemowi, który normalizuje przemoc wobec zwierząt i sprzedaje ją jako coś szlachetnego. Hunt Expo to symbol tego systemu — miejsca, gdzie śmierć staje się produktem, a zabijanie — stylem życia.
Organizatorzy Hunt Expo deklarowali, że jego motywem przewodnim ma być „dialog o miejscu człowieka w ekosystemie oraz o przenikaniu się przestrzeni ludzi i dzikich zwierząt”. To rzecz jasna narracja, która maskuje rzeczywisty charakter tego wydarzenia. Trudno mówić o jakimkolwiek dialogu, gdy jego finałem jest śmierć jednej ze stron. Relacja człowieka z dziką przyrodą nie może być oparta na dominacji i eliminacji, a tym bardziej przedstawiana jako forma „rozmowy” czy współistnienia. Tego rodzaju przekaz wprowadza w błąd opinię publiczną i rozmywa odpowiedzialność za realne skutki polowań – cierpienie zwierząt oraz zagrożenie dla ludzi.
Nie da się ubrać zabijania w eleganckie słowa i uczynić z niego wartości. Niezależnie od oprawy, pozostaje ono tym, czym jest – świadomym odebraniem życia dla ludzkiej przyjemności.
W czasie protestu wypowiadało się kilka osób, m.in. prof. dr hab. Andrzej Elżanowski, dr hab. Barbara Niedźwiedzka (Chrześcijanie dla zwierząt) oraz radne Miasta Krakowa dr hab. prof. UJ Joanna Hańderek i Aleksandra Owca.
Andrzej Elżanowski: „Propaganda myśliwska próbuje wykorzystać konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci. Powołuje się na pierwsze zdanie art. 48 ust. 1 Konstytucji, który stanowi, że rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Ale wygodnie pomija drugie zdanie tego artykułu, które stanowi: wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia itd. Właśnie ten wymóg uwzględnienia stopnia dojrzałości dziecka powinien decydować o decyzji o nieeksponowaniu dzieci na okrucieństwo i to jeszcze okrucieństwo wykonywane przez rodziców. Udział w polowaniach rodziców uzależnia najpierw niepełnoletnich, a potem osoby dorosłe od źródła pobudzenia mózgowego układu nagrody zwanego układem mezolimbicznym. Właśnie dlatego to drugie zdanie artykułu Konstytucji pozwala na zakaz uzależnienia niepełnoletnich od alkoholu i nikotyny, niezależnie od woli rodziców, a nawet umożliwia sądom ograniczenie praw rodzicielskich za łamanie takich zakazów”.
Barbara Niedźwiedzka: „Chcę też zwrócić uwagę (…), że myśliwi także, w większości to są katolicy. Pielgrzymują na Jasną Górę uzyskać błogosławieństwo dla swojego procederu. My się gwałtownie i zdecydowanie temu sprzeciwiamy. Nie dla zabijania, nie dla szukania akceptacji dla zabijania”.
Aleksandra Owca: „Chciałabym powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, zrobię wszystko, żeby imprezy takie, jak ta, żeby to lobby myśliwskie, które niszczy nasze społeczeństwo, zniknęło z mapy Polski”.
Prawo łowieckie do zmiany!
W czasie protestu Magdalena Gałkiewicz i Michał Suchora przedstawili założenia projektu nowelizacji prawa łowieckiego, który Zieloni przygotowali m.in. we współpracy z mec. Karoliną Kuszlewicz: dostosowanie prawa łowieckiego do współczesnych standardów, zwiększenie ochrony zwierząt i przyrody, ograniczenie roli struktur takich jak Polski Związek Łowiecki oraz ich wpływu. Plan jest ambitny!
PZŁ DO DELEGALIZACJI!
MYŚLIWI – MACIE KREW NA RĘKACH!
KRAKÓW WOLNY OD MYŚLIWYCH!
LASY WOLNE OD MYŚLIWYCH!
POLSKA WOLNA OD MYŚLIWYCH!
POLOWANIE TO GWAŁT NA PSYCHICE DZIECKA!
KREW TO NIE FARBA, MORDOWANIE TO NIE POZYSKANIE!

