Chomik europejski walczy o przetrwanie. Górki Czechowskie są jednym z miejsc tej walki!

Dla osób, które nie śledzą tej sprawy: Górki Czechowskie to około stuhektarowy, w dużej mierze niezabudowany teren położony w granicach Lublina. Dawny poligon stał się cenną enklawą przyrody, będącą miejscem występowania wielu chronionych gatunków. Jednym z najbardziej wyjątkowych mieszkańców tego terenu jest chomik europejski (Cricetus cricetus).

Oczywiście nie chodzi o chomika znanego ze sklepu zoologicznego. Chomik europejski jest dużym (może mieć nawet 30 cm długości i ważyć nawet 1 kg), dzikim, rodzimym ssakiem. W Polsce podlega ochronie ścisłej i wymaga ochrony czynnej, znajduje się w załączniku IV unijnej Dyrektywy Siedliskowej, a na Czerwonej Liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody ma kategorię CR – krytycznie zagrożony.

Jego sytuacja w Polsce jest bardzo zła i nadal się pogarsza.

Dane Państwowego Monitoringu Środowiska pokazują, że w 2024 r. spośród 50 monitorowanych stanowisk właściwy stan ochrony stwierdzono zaledwie na dwóch. Ogólny stan ochrony gatunku w regionie kontynentalnym oceniono jako U2 – zły, a kierunek zmian określono jednoznacznie jako pogorszenie stanu ochrony.

Jedno ze stanowisk tego dramatycznie zanikającego gatunku znajduje się właśnie na Górkach Czechowskich. Inwentaryzacja przyrodnicza prowadzona w latach 2018–2019 wykazała na Górkach Czechowskich 64 nory chomika europejskiego. I właśnie na części tego terenu od lat planowana jest zabudowa.

„Układ lubelski”?

We wrześniu 2025 r. Rada Miasta Lublina przyjęła Zintegrowany Plan Inwestycyjny dotyczący Górek Czechowskich. Zgodnie z rozwiązaniem uzgodnionym wcześniej pomiędzy miastem a deweloperem, około 75 hektarów ma zostać przeznaczonych na park, natomiast na wybranych działkach możliwa ma być zabudowa mieszkaniowa i usługowa. W lipcu 2026 r. inwestor otrzymał pozwolenie na budowę pierwszych dwóch budynków przy ul. Bohaterów Września.

Dla chomików problemem nie jest jednak tylko to, czy budynek stanie dokładnie na miejscu konkretnej nory. Chomik europejski potrzebuje odpowiednich, połączonych ze sobą siedlisk. Zabudowa, drogi i inna infrastruktura mogą prowadzić do ich fragmentacji oraz izolowania poszczególnych populacji. Państwowy Monitoring Środowiska wskazuje inwestycje liniowe i powierzchniowe oraz bariery komunikacyjne jako jedne z czynników negatywnie oddziałujących na populacje tego gatunku. Szczególnie narażone są populacje niewielkie i izolowane.

Walka o Górki Czechowskie nie jest więc wyłącznie walką o zachowanie jakiegoś tam „zielonego terenu”. To walka o zachowanie siedliska jednego z najbardziej zagrożonych ssaków występujących w Polsce.

Stowarzyszenie Obrony Górek Czechowskich od lat kwestionuje sposób prowadzenia procedur związanych z zabudową tego obszaru. Jednym z ważnych wątków są kolejne inwentaryzacje chomika europejskiego oraz pojawiające się między nimi rozbieżności.

Szczególnie jaskrawym przykładem jest wierzchowina oznaczana jako GCZ04. Według danych opublikowanych przez Stowarzyszenie w opracowaniach firmy EKOiD z listopada 2024 r. i kwietnia 2025 r. wykazywano tam zero nor chomika europejskiego. Tymczasem w załączniku do wniosku o derogację z 29 maja 2026 r. ta sama firma wskazała na tym terenie 18 czynnych nor oraz kolejnych 9 uznanych za „prawdopodobnie nieużywane”.

To nie jest drobny szczegół!

Jeżeli na terenie przeznaczonym pod inwestycję występuje gatunek objęty ścisłą ochroną, powstają konkretne obowiązki wynikające z przepisów o ochronie gatunkowej. Nie chodzi wyłącznie o zakaz bezpośredniego zabijania zwierząt, ale także o ochronę miejsc ich rozrodu i odpoczynku oraz warunki, które muszą zostać spełnione, aby możliwe było uzyskanie odstępstwa od obowiązujących zakazów. Fundamentalne znaczenie ma tu pytanie o to, ile nor znajduje się na terenach planowanych pod zabudowę, gdzie dokładnie się znajdują i jak cała inwestycja wpłynie na populację chomika.

fot. Agnieszka Szeląg, licencja CC BY-SA 3.0

Sprawa Górek Czechowskich już dawno przestała być wyłącznie lokalnym sporem.

We wrześniu 2026 r. OKO.press opisywało ją już w kontekście postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie skierował pytanie prejudycjalne dotyczące możliwości skutecznego zaskarżania przez organizacje społeczne uchwał związanych z tego rodzaju inwestycjami. Do Parlamentu Europejskiego trafiła również kolejna petycja dotycząca Górek Czechowskich i ochrony tego obszaru. To pokazuje, że nie mamy do czynienia z lokalną awanturą o kawałek „nieużytku”. Mamy konflikt pomiędzy planowaną zabudową a potrzebą rzeczywistej ochrony siedliska gatunku, którego sytuacja jest już dzisiaj dramatyczna.

Ta historia ma też wymiar symboliczny. 1 kwietnia 2026 r. Stowarzyszenie Obrony Górek Czechowskich umieściło w pobliżu Górek dwa billboardy (poniżej zdjęcie) z wizerunkiem chomika europejskiego – Zwierzęcia Roku 2026. Kampania miała nagłośnić problem zagrożenia jego siedliska przez planowaną zabudowę. Billboardy miały wisieć przez dwa miesiące. Wiecie, jak długo powisiały?

fot. Górki Czechowskie – wietrznie zielone

Już następnego dnia zostały zaklejone, a firma reklamowa wypowiedziała Stowarzyszeniu umowę w trybie natychmiastowym, powołując się na „ważną przyczynę”. Jak opisał Jawny Lublin, firma nie przedstawiła wówczas publicznie konkretnego wyjaśnienia, co było tą przyczyną. Chomika można było zakleić na billboardzie. Znacznie trudniej wymazać fakt, że żyje na Górkach Czechowskich, mimo iż deweloper robi wiele, by te zwierzęta „zniknęły”.

Chomiki europejskie nie mogą wystąpić na sesji rady miasta. Nie mogą złożyć skargi do sądu, wysłać petycji do Parlamentu Europejskiego ani zapytać urzędników, dlaczego kolejne opracowania tak bardzo różnią się między sobą, dlatego musimy nagłaśniać antyzwierzęce patodziałania różnych inwestorów.

Obserwujcie Stowarzyszenie Obrony Górek Czechowskich w Lublinie i Górki Czechowskie – wietrznie zielone. Udostępniajcie ich posty. Monitorujcie działania dewelopera. Róbcie dokumentację fotograficzną i wideo – na publicznych terenach (lub z publicznego terenu) nikt nie może wam tego zabronić.


Podpisz PETYCJĘ w sprawie podejrzewanego nieprawidłowego zastosowania dyrektyw UE przy opracowywaniu projektu urbanistycznego w Górkach Czechowskich, Polska.


Media o sprawie chomików z Górek Czechowskich: