Wegańskie maluchy: jadłospis Franka (26.09.2025)

Wrzesień to czas powrotu do przedszkolnej rzeczywistości po dwóch miesiącach wakacji. Dla nas oznacza to również powrót do codziennego gotowania i przygotowywania lunchboxów na cały dzień. Wiem, że wielu rodziców i dzieci na diecie roślinnej zmaga się z problemem braku możliwości stosowania diety wegańskiej w placówce – spokojnie, nie jesteście sami! Pamiętajcie, że warto walczyć o swoje prawa – macie pełne prawo domagać się takiej diety albo wziąć sprawy w swoje ręce i przygotowywać posiłki samodzielnie. Nikt nie może Wam tego odmówić.
Przed wyjściem do przedszkola Franek najczęściej wypija szklankę mleka owsianego lub sojowego. Ostatnio szczególnie lubi to o smaku karmelowym – jest pyszne, ale dość słodkie, więc podajemy je z umiarem. Czasem dorzucamy na szybko owoc, np. banana lub gruszkę.
Codziennie przygotowujemy dla Franka śniadanie, zupę, drugie danie oraz podwieczorek. Do tego coś ciepłego do picia (najczęściej herbatę lub kakao). W przedszkolu poproszono nas, by posiłki były podobne do tych z jadłospisu i staramy się tego trzymać, ale z małymi modyfikacjami bo dania w palcówce bywają powtarzalne i przetworzone, a części z nich Franek i tak by nie zjadł. Przyznam nieskromnie, że nasze wersje podobają się nawet paniom nauczycielkom.

Ś𝐧𝐢𝐚𝐝𝐚𝐧𝐢𝐞: Placki na roślinnym kefirze z malinami

W przedszkolu dzieci zwykle dostają chleb z masłem i pastami (np. z parówek albo śledzia – tak, tak, nie pomyliłam się).
My też czasem pakujemy kanapki (oczywiście bez takich szalonych past), ale lubię urozmaicać dietę syna i gdy mam chwilę smażę mu placki lub gofry.
Placki na roślinnym kefirze z malinami
  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki mąki z ciecierzycy
  • ok. 1 szklanka roślinnego kefiru
  • garść malin liofilizowanych
  • łyżeczka proszku do pieczenia
Składniki mieszamy do połączenia. Jeśli ciasto jest zbyt gęste, dolewamy trochę mleka roślinnego lub wody. Placki smażymy do lekkiego zarumienienia.
Do lunchboxu dorzuciłam też podsmażone tofu naturalne, gruszkę i owsiankę na mleku sojowym z siemieniem lnianym, posypaną liofilizowanymi truskawkami.

𝐃𝐫𝐮𝐠𝐢𝐞 ś𝐧𝐢𝐚𝐝𝐚𝐧𝐢𝐞: Prosta zupa warzywna z kaszą jaglaną.

Użyłam mrożonych warzyw (kalafior, brokuł, marchew), które gotowałam razem z kaszą w bulionie, aż były miękkie. Na koniec dorzuciłam ciecierzycę z puszki i zabieliłam wegańską śmietaną. Przypraw używam na oko, jest to sól, pieprz, czosnek i cebula granulowane, kurkuma i imbir.
Tip: kaszę jaglaną warto przepłukać zimną wodą przed gotowaniem – nie będzie wtedy gorzka.
Użyłam mrożonych warzyw (kalafior, brokuł, marchew), które gotowałam razem z kaszą w bulionie, aż były miękkie. Na koniec dorzuciłam ciecierzycę z puszki i zabieliłam wegańską śmietaną. Przypraw używam na oko, jest to sól, pieprz, czosnek i cebula granulowane, kurkuma i imbir.
Tip: kaszę jaglaną warto przepłukać zimną wodą przed gotowaniem – nie będzie wtedy gorzka.

𝐎𝐛𝐢𝐚𝐝: Buchty z jagodami

Buchty z jagodami, które przygotowała nam babcia (bardzo, bardzo dziękujemy, na szczęście mamy dzięki niej jeszcze cały zapas w zamrażarce) 
Ciasto:
  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 15 g suszonych drożdży
  • 50 g roślinnego masła
  • ok. 300–320 ml ciepłego mleka roślinnego (może być też woda)
  • odrobina cukru (do drożdży)
Nadzienie:
  • 2 szklanki jagód
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
Przygotowanie:
Przepis nie jest skomplikowany ale na pewno czasochłonny. Roztapiamy masło, podgrzewamy mleko (ma być ciepłe, ale nie gorące). Mieszamy suche składniki, dodajemy mleko i masło i wyrabiamy gładkie ciasto. Uprzedzam, że może się kleić do rąk, można je podsypać lekko mąką, ale nie za dużo, bo bułeczki będą twardsze. Odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. Formujemy kulki, nadziewamy jagodami i zostawiamy jeszcze na chwilę do podrośnięcia. Gotujemy na parze 6–7 minut.
U nas podane z owocami
Buchty z jagodami, które przygotowała nam babcia (bardzo, bardzo dziękujemy, na szczęście mamy dzięki niej jeszcze cały zapas w zamrażarce) 
Ciasto:
  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 15 g suszonych drożdży
  • 50 g roślinnego masła
  • ok. 300–320 ml ciepłego mleka roślinnego (może być też woda)
  • odrobina cukru (do drożdży)
Nadzienie:
  • 2 szklanki jagód
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
Przygotowanie:
Przepis nie jest skomplikowany ale na pewno czasochłonny. Roztapiamy masło, podgrzewamy mleko (ma być ciepłe, ale nie gorące). Mieszamy suche składniki, dodajemy mleko i masło i wyrabiamy gładkie ciasto. Uprzedzam, że może się kleić do rąk, można je podsypać lekko mąką, ale nie za dużo, bo bułeczki będą twardsze. Odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. Formujemy kulki, nadziewamy jagodami i zostawiamy jeszcze na chwilę do podrośnięcia. Gotujemy na parze 6–7 minut.
U nas podane z owocami

𝗣𝗼𝗱𝘄𝗶𝗲𝗰𝘇𝗼𝗿𝗲𝗸: pizzerinki

Tym razem znowu drożdżowe – pizzerinki. Sama je chętnie zajadłam, bo kto nie lubi pizzy? Skorzystałam z gotowego ciasta na pizzę (można dostać prawie wszędzie, ja polecam to z Aldi). Wykroiłam małe kółeczka, posmarowałam sosem pomidorowym, dodałam ser, szynkę i kukurydzę. Upiekłam według przepisu z opakowania. Do pudełka dorzuciłam też owoce i pistacje.

Kolacja: makaron z sosem

Na koniec dnia w domu zjedliśmy makaron z sosem na bazie nerkowców z warzywami, mango i fasolą. Sos był od Wege Sióstr, mega polecam!

Facebook
WhatsApp
Email
LinkedIn
X